Terapia par okiem terapeuty

Czujesz, że ten temat Cię dotyczy? Umów się na wizytę z naszym specjalistą! 22 490 44 12

O co tak naprawdę chodzi w terapii par i od czego zależy jej sukces? Beata Kaczkiewicz, terapeutka w Poradni Psychologicznej Strefa Myśli na warszawskim Mokotowie, na co dzień pracuje z parami i małżeństwami, które znalazły się na miłosnym zakręcie i chcą ponownie zawalczyć o swoje szczęście. Zadaliśmy jej kilka dociekliwych pytań:

Ona czy on – kto zwykle robi pierwszy krok i inicjuje terapię?

Beata Kaczkiewicz: Gdy pytam na pierwszej sesji czyj to był pomysł, by przyjść na terapię często słyszę, że wspólny. 
W dzisiejszych czasach psychoterapia nie jest niczym wstydliwym, korzysta się ze wsparcia psychologów tak samo jak z pomocy innych specjalistów, stąd zarówno mężczyźni jak i kobiety poszukują takiego rozwiązania.

A co jeśli ona lub on nie chce – czy wtedy terapia ma sens?

Beata Kaczkiewicz: Terapia relacji zakłada, że na spotkaniu pojawią się obie strony i każda z nich wniesie swój punkt widzenia na sytuację, przyjdzie z własnymi celami do osiągnięcia. Nawet jeśli ktoś jest przyprowadzony „na siłę” i twierdzi, że problem nie leży po jego stronie też prezentuje w ten sposób swoje potrzeby i plany do zrealizowania. Taką potrzebą jest na przykład to, żeby partner „dał mi wreszcie spokój” i nad realizacją tej potrzeby w terapii relacji również możemy pracować.

Czy są jakieś „typowe problemy w związku”, które najczęściej trafiają do gabinetu?

Beata Kaczkiewicz: Problemy par, które zgłaszają się na terapię dotyczą zazwyczaj ośmiu podstawowych obszarów wspólnego funkcjonowania: wychowania dzieci, prowadzenia gospodarstwa domowego, okazywania sobie wsparcia i miłości, kontaktów ze znajomymi i z rodziną, spędzania wolnego czasu, życia intymnego, finansów i wyznawanych wartości.  W tych podstawowych kategoriach mieści się jednak wiele najróżniejszych oczekiwań wobec partnera, niezrealizowanych pomysłów, zawiedzionych nadziei, a to powoduje, że oddalamy się od siebie, coraz trudniejsza jest skuteczna komunikacja, czasami pojawiają się nowe osoby w życiu partnerów. Wtedy zazwyczaj pojawia się również myśl, by na nasze problemy spojrzał ktoś inny. Decydujemy się na terapeutę, gdyż osobie niezaangażowanej emocjonalnie w naszą sytuację łatwiej zachować obiektywizm, dystans i dostrzec to, co się wydarza 
w związku, a dzięki temu wypracować wspólnie rozwiązania.

Przychodzą raczej młodzi i z krótkim stażem, czy ci bardziej doświadczeni z większym bagażem?

Beata Kaczkiewicz: Na każdym etapie związku mogą pojawić się kłopoty, których partnerzy nie są w stanie rozwiązać sami. Staż nie ma znaczenia, różnice pojawiają się w treści zgłaszanych problemów, np. najmłodszych stażem par mogą nie dotyczyć jeszcze konflikty związane z wychowywaniem dzieci, a starszych różnice zdań w kwestii urządzania pierwszego wspólnego gniazda. Nie ma też problemów większych 
i mniejszych, każdy jest tak samo istotny jeśli nie pozwala nam w pełni cieszyć się wspólnym życiem.

Droga trudna i kręta czy prosta i krótka? Czy każda para ma szansę na sukces w terapii?

Beata Kaczkiewicz: Gdyby droga była prosta prawdopodobnie sami dalibyśmy sobie radę, bez dodatkowego wsparcia. Choć dysponujemy wystarczającymi umiejętnościami, by na co dzień radzić sobie z przeciwnościami losu, również w relacjach, zdarza się, że dzieje się w naszym życiu coś zupełnie nieoczekiwanego, lub wiele niezałatwionych spraw wybucha nagle z mocą Supernowej. Bez względu na to co nas spotkało, fakt, że dwoje ludzi zjawia się w gabinecie pokazuje, że chcą ratować swój związek i mają nadzieję, że jest to możliwe. Terapia par jest skuteczniejsza, jeśli konflikty nie są jeszcze zbyt głębokie, a my mamy chęć i siłę na podjęcie współpracy z partnerem, a jeśli obie strony deklarują chęć zmierzenia się 
z kłopotami  bez wątpienia uda się wypracować rozwiązania satysfakcjonujące obie strony. Bywa jednak i tak, że terapia ma ułatwić zaakceptowanie faktu, że związek się skończył co nie oznacza, że rozstanie należy traktować  jedynie jako porażkę. Zwykle spotkania z terapeutą pozwalają  na nowo odkryć siebie nawzajem oraz własne zasoby, dzięki którym mamy w przyszłości możliwość samodzielnego wypracowywania kompromisów. Zaplątani w problemy często zapominamy, że mamy za sobą również wiele dobrych chwil, które udowadniają, że posiadamy wystarczające kompetencje, by wieść szczęśliwe życie we dwoje, trzeba sobie tylko to przypomnieć, zastanowić się nad tym, co robiliśmy wtedy, gdy było dobrze.

A po czym poznać, czy oni się jeszcze kochają? Da się?

Beata Kaczkiewicz: Dowodem miłości jest już to, że para przychodzi i chce zawalczyć o to, by być razem, chce podjąć wysiłek jaki niesie ze sobą każda zmiana. Uczestnictwo w terapii to przecież ciekawość drugiej osoby, tego co myśli, co czuje, czego potrzebuje, jak mnie widzi, co możemy dla siebie nawzajem zrobić, by być razem. Miłość w związku to nie tylko pierwsze uniesienia, które sprawiają, że świat wokół nas przestaje istnieć lub jest tylko piękny.  Miłość to również uważność na drugiego człowieka, chęć jego poznawania, współuczestniczenia w jego życiu również w tych gorszych chwilach, to chęć pracy nad sobą dla dobra związku.

Terapia par i małżeństw w Strefie Myśli

Psychoterapia par i małżeństw to jednen z głównych obszarów działalności Poradni Psychologicznej Strefa Myśli, do którego podchodzimy z wyjątkową odpowiedzialnością i pełnym zaangażowaniem. Pragnąc zapewnić naszym Klientom pomoc na najwyższym poziomie, współpracujemy jedynie z najbardziej doświadczonymi terapeutami, stosując skuteczne i sprawdzone metody pracy terapeutycznej.
Jeśli przeżywacie trudne chwile w związku i potrzebujecie profesjonalnego wsparcia, zapraszamy do naszej poradni. Aby się zapisać, prosimy o kontakt mailowy: recepcja@strefamysli.pl lub telefoniczny 22490-44-12, 602432591.

Jesteśmy otwarci dla naszych Klientów od poniedziałku do soboty.

Zapraszamy!