Depresja sezonowa

depresja-sezonowa

depresja

Na depresję sezonową, zwaną też często – jesienną, cierpi ok. 10-11% Polaków. W większości są to kobiety między 20. a 35. rokiem życia. Depresja sezonowa ujawnia się najczęściej na przełomie października i listopada, a kończy na przełomie marca i kwietnia. Warto nie bagatelizować jej objawów i udać się do psychologa lub psychoterapeuty.

Jak objawia się depresja sezonowa?

Mimo że każdy czeka na piękną polską jesień, ciepłe promienie słońca i kolorowe liście, często okazuje się, że ta jesień ma dość szare kolory. Dni robią się już coraz krótsze i ponure. Coraz częściej pada deszcz, zwykle całymi dniami jest pochmurno. Nasz nastrój spada, jesteśmy senni nawet po długim nocnym śnie, trochę rozdrażnieni, wyraźnie wzrasta nam apetyt. Niech chce nam się nic robić. Nasza motywacja drastycznie spada.  Czujemy się zmęczeni, przygaszeni. Osoba, którą dopada depresja sezonowa często wycofuje się z aktywności społecznych, większość czasu spędza w domu, dominują u niej takie emocje jak smutek, przygnębienie, lęk.  Jej koncentracja i wydajność wyraźnie spadają.

Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyny depresji sezonowej nie są do końca znane. Wiemy na pewno, że jedną z głównych przyczyn jej powstawania jest brak światła słonecznego, którego ilość w miesiącach jesienno-zimowych znacznie się zmniejsza. Niedobór światła wpływa niekorzystanie na nasz mózg. Bardzo ważną role odgrywa tutaj hormon snu – melatonina.  Brak światła sprawia, że ten hormon wydzielany jest zbyt obficie.  Nasz mózg zaczyna się gubić i mylić czas dnia. Stad też w ciemne i pochmurne dni możemy z tego powodu odczuwać nadmierną senność. Najkrótszy dzień w roku (21 lub 22 grudnia) trwa tylko 7 godzin i 7 minut.

Leczenie depresji sezonowej

Fototerapia

depresja-sezonowa1

Dziś wiemy, że terapia światłem jest najczęstszą i skuteczną metodą pracy z osobami cierpiącymi na depresję sezonową. Fototerapia ma bardzo szerokie zastosowanie. Światło rozluźnia, wydziela ciepło, rozjaśnia otoczenie. W leczeniu depresji sezonowej stosuje się światło fluorescencyjne koloru ciepło żółtego, zbliżone do światła dziennego. Czas trwania sesji terapii światłem jest różny. Wacha się od 30 minut nawet do 2 godzin. Najczęściej sesje odbywają się w godzinach porannych i/lub wieczornych. Badania potwierdzają skuteczność tego rodzaju terapii – w jej efekcie (zwiększenie wydzielania hormonu serotoniny a obniżenie melatoniny) ok. 65-70% osób cierpiących na depresję sezonową odczuwa zdecydowaną poprawę nastroju.

Psychoterapia

Bardzo ważną rolę w depresji sezonowej ogrywa konsultacja z psychologiem czy w dalszej kolejności psychoterapia. Psycholog lub psychoterapeuta pomagają zrozumieć emocje, przyjrzeć się myślom i pomóc zaakceptować pewne ‘następstwa’ jesieni, np. mniejszą aktywność fizyczną w tym okresie.

Dbanie o siebie

Odżywianie się i ruch. To dwie ważne rzeczy, które mogą pomóc w przetrwaniu tego ciężkiego czasu. Oprócz warzyw i owoców, pamiętajmy o … czekoladzie! Między innymi czekolada wpływa na wydzielanie się hormonów szczęścia – endorfin.  Jeden kawałek czekolady na pewno dobrze nam zrobi.

Jedno jest pewne: ani jesień ani zima nie znikną z naszego kalendarza. Pamiętajmy, że my często mamy wpływ na to, jak możemy przeżywać ten czas. Są osoby, które zawsze zimą, zamiast latem, wyjeżdżają na urlop w „ciepłe kraje”, gdzie mają słońca pod dostatkiem. Są aktywne i robią te rzeczy, na które często w innych miesiącach nie mają czasu. Niektórzy doświetlają swoje mieszkania dodatkowymi lampami, w aranżacji wnętrz panuje kolor jasny. To wszystko pomaga, ale ważna jest też akceptacja, że te pory są i będą, i że mogę poczuć się gorzej, ale nie oznacza to, że jutro też będzie źle….